Skauci Europu w Opolu- sezon lato-jesień 2013

Zima w pełni, czas więc (najwyższy) podsumować jesień i lato w środowisku Opolskim. Działo się dużo, zacznijmy więc może od punktu, który jest do zaczynania najlepszy, czyli od początku.

Tak jak zapowiadaliśmy, zostaliśmy oficjalnie uznani. 1. Szczep Opolski stał się faktem, mamy sztandar i jesteśmy pełnoprawną jednostką Stowarzyszenia Harcerstwa Katolickiego „Zawisza” Federacji Skautingu Europejskiego, a nasz szczepowy Piotr złożył Przyrzeczenie. Tego samego dnia do naszego zastępu dołączył Jacek, który został później czołowym Łasicy.

Potem przyszedł czerwiec. A w czerwcu ogłaszane są nominacje na parafię. Nasz duszpasterz, ksiądz Paweł, który był z nami od samego początku, pomagał i motywował, dostał nominacje do parafii Świętego Wojciecha w Lublinie. Oczywiście dziękowaliśmy mu już osobiście, ale chcieliśmy napisać jeszcze raz w tym miejscu, żeby coś pozostało w trwalszej postaci. Bez księdza Pawła środowisko opolskie nie byłoby tym, czym jest. Po prostu.

15 lipca  wyruszyliśmy razem z PuSZczą Lubelską na obóz. Spędziliśmy 15 emocjonujących dni w lasach w okolicach Momotów Górnych. Na pierwszy obóz 1. Drużyny Opolskiej wyruszyła Łasica w składzie: Alek, Kuba, Michał, Przemek i Jacek. Czasu tego zdecydowanie nie zmarnowaliśmy, jego opisanie to temat na osobny artykuł (który zresztą być może kiedyś powstanie), dość jednak powiedzieć, że wszyscy zdobyliśmy doświadczenie, wygraliśmy gry techniczne i pionierkę, a Jacek oraz Przemek złożyli Przyrzeczenia.

Łasica i Ryś na eksplo

Po wakacjach niestety został w naszym mieście jeden zastęp, ponieważ zastępowy Dzika, Kamil, poszedł do szkoły wojskowej i nie mógł już się zajmować zastępem. W Łasicy natomiast zaszły zmiany personalne- opuścili nas Michał, Kuba i Przemek- ostatni z nich, by założyć zastęp w swoim ojczystym mieście (patrz niżej), ale dołączyli do nas: Wojtek, kuzyn Jacka, a także Daniel i Arek, koledzy tego ostatniego (swoją drogą dzięki temu potwierdziła się teoria, że skauting potrafi się roznosić jak choroba zakaźna 😀 ).

Na jesieni zreaktywowaliśmy środowisko w Poniatowej. Trochę pracy nas to kosztowało, ale Poniatowa pokazała klasę i powstały tam dwa zastępy- Jastrząb pod wodzą Przemka, który dawniej był w Łasicy i Byk z Filipem na czele. Mieliśmy okazję zobaczyć ich zdolności na Wigilii, która została w całości przygotowana właśnie przez Byka i Jastrzębia i trzeba przyznać, była przygotowana dobrze.

Jak widać dużo się działo, a to zdecydowanie nie koniec. Ciąg dalszy nastąpi.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: