Obóz juz niedługo!

8 lipca zaczyna się obóz. Pająk jedzie, Łasica zostaje.  Wczoraj zorganizowaliśmy zebranie rodziców z dh Michałem Pałamarzem. Dla dha Michała przygotowaliśmy małą grę. Atrakcji było sporo, spacer po parku podczas burzy, która prawie gradobiciem była.

Po grze, zebranie. Rodzice przybyli. Dh Michał mówił o obozie, zebrał wpłaty, rozdał karty informacyjne.  Zaliczył trochę zadań na stopień wywiadowcy.

Po zebraniu kawka szefów. Ksiądz Paweł zaprosił dha Michała na kawę. Na kawie byłem także ja i Maksym. 2 godziny rozmawialiśmy nad obecną sytuacją i trochę pożartowaliśmy.

Kawka Szefów

Dziękuję, Paweł

Reklamy

Pierwszy Dzień akcji “Palemka” 19 III

Witam Wszystkich. Wiem, że to trochę późno,  aczkolwiek miałem trochę czasu i postanowiłem napisać reportaż z Pierwszego dnia akcji “Palemka”

Zebraliśmy się w sobotę, o godzinie 13. Wszyscy czekali na mnie z początku, bo musiałem zjeść obiad. W “bazie” był mini-apel, podczas którego rozdzieliłem zadania poszczególnym osobom i ruszyliśmy na poszukiwania materiałów na palmy.

Były nas dwie grupy:  Pierwszą grupę tworzyłem Ja, Kamil i Krystian, a Drugą grupę stworzył mój czołowy Piotrek, Bartek i Hubert (co do niej miałem jakieś dziwne przeczucia, że im nie wyjdzie). Pierwsza grupa udała się na łąki, a druga pokierowała się w stronę stawów, szukając tam ładnych i odpowiednich materiałów.

Po godzinie szukania w oddzielnych grupach cały zastęp znów się połączył, tworząc “Pająka”. Wciąż szukaliśmy ładnych materiałów, i aczkolwiek sporo ich już posiadaliśmy, to było nam mało. Chcieliśmy, aby akcja “Palemka” wypadła dobrze więc podwoiliśmy wysiłki. Podczas szukania nie odmówiliśmy sobie zagrania w jakąkolwiek harcerską grę, często był to ślepiec. Na łąkach pełnej trawy mogłem ocenić, jako surowy, aczkolwiek sprawiedliwy sędzia,  czy nauki, które były o podchodzeniu i śledzeniu, oraz doświadczenia z gry nie zostały stracone, bądź zapomniane.

Po harcerskich grach i poszukiwaniach udaliśmy się z powrotem do “Bazy”. Tam był początek najtrudniejszej rzeczy: Mieliśmy do użycia bibułę, folię aluminiową i znalezione materiały.

Zaczęliśmy “tworzyć” nasze palemki. Niestety nie udało się nam stworzyć ich dużo, gdyż zrobiło się już późno i ciemno. Więc po zrobieniu 15 palemek zrobiliśmy powtórny mini-apel, szybką Radę Zastępu i rozdzieliliśmy się: każdy do swoich domów.

Ta przygoda jeszcze się nie skończyła. Niedługo będzie Drugi Dzień akcji, polegający już na mocnym i skupionym tworzeniu palemek, z którego też napiszę reportaż.

Pozdrawiam Wszystkich,

Maksym.