Krótkie podsumowanie, czyli co się u nas w zimie działo

Teoretycznie zima się już skończyła, praktycznie nie, jednak jak by nie było, to najwyższy czas na krótkie podsumowanie najważniejszych zimowych akcji 1. Drużyny Opolskiej:

Herody-Podczas ferii świątecznych, kultywując starą polską tradycję, chodziliśmy od domu do domu, wystawiając rzeczone Herody, czyli przedstawienie o śmierci Heroda Wielkiego.  Dziękujemy za okazaną życzliwość, gościnność i ofiarność wszystkim, którzy nas przyjęli.

Kalendarze- czyli sprzedaż po niedzielnych Mszach Świętych w Opolu i Poniatowej kalendarzy ściennych na rok 2013 i tym samym zbieranie środków na działalność drużyny, jak również całego Stowarzyszenia. Dziękujemy wszystkim nabywcom. 🙂

Zimowisko- choć frekwencja nie była zbyt duża, z powodu chorób i innych okoliczności, jak zwykle bawiliśmy się porządnie, tym razem w Chełmie, od 19 do 21 lutego. Gry, frytki z podpalającym się olejem, gotowanie kurczaka z ryżem w lesie… zresztą co tu opowiadać, to trzeba przeżyć! Skoro wszędzie  były podziękowania, to i tu będą: dziękujemy siostrom z Sanktuarium Maryjnego na Górze Chełmskiej za gościnę, księdzu Pawłowi za rozpoznanie z naszym ZZ-em terenu na zimowisko i księdzu Marcinowi za słodki prezent (bardzo żałujemy, że nie udało nam się spotkać).

Reklamy

Zimowisko

Wczoraj, w Zespole Szkół Numer 1 w Opolu rozpoczęło się zimowisko 1 Drużyny Zakrzowieckiej i 1 Drużyny Chełmskiej. Miałem przyjemność być tam przez kilka godzin, uczestniczyłem w świeczysku Zakrzowiaków. Dzisiaj natomiast rozpoczyna się zimowisko PuSzczy Lubleskiej. O swoich wrażeniach napiszę już niedługo.

Relacja z Zimowiska

Oto relacja z zimowiska PuSZczy Lubelskiej  w Opolu Lubelskim w dniach 23-26 II.

Zimowisko

Wtorek – przyjazd

Zimowisko rozpoczęło się dość zabawnym incydentem, mianowicie, byłem święcie przekonany, że zimowisko rozpoczyna się w środę, następnego dnia. Siedząc sobie w dom i posłusznie odrabiając lekcje, zostałem zaskoczony smsem od Grześka Posłusznego -zastępowego Rysia 44 z Kraśnika. W 30 minut byłem pod kościołem na miejscu noclegu.
We wtorek dotarł także SZ67 Wilk z Lublina i dh Michał. Łasica dołączyła o poranku następnego dnia.

Nie chcąc marnować czasu chłopaki zabrali się za przygotowywanie scenek, ja także dorzuciłem im kilka fajnych pomysł, takich jak: użycie rzutnika do chińskich cieni, a także wykorzystanie muzyki, której w końcu nie wykorzystano.

Środa – eksplo

W środęo godzinie 8.30w pełnym rynsztunku stawiłem się na miejscu noclegu, trafiłem na śniadanie, którym byłem też poczęstowany. Gdy opchałem się pasztetem, druh postanowił rozpoczynać eksplo. Mój zastęp zebrał się do godziny 10.
Zadanie było proste, każdy zastęp miał udać do okolicznych miasteczek i wykonać zlecone przez dha zadania.
Łasica udała się do Józefowa nad Wisłą,
Ryś udał się do Chodla
Wilk udał się na piechotę do Łazisk.

O godzinie 16 wszystkie zastępy powróciły na miejsce noclegu, w międzyczasie do Opola przybył Niedźwiedź 46 z Łęcznej.
Wieczorem udaliśmy się na Mszę świętą, następnie do wieczernika ćwicząc techniki ekspresji.

Wieczorem Sąd Honorowy. Kamil Birbach i Kamil Broda dopuszczeni do złożenia Przyrzeczenia.

Czwartek – Bieg na orientację

O godzinie 9 rozpoczął się bieg na orientacje. Cele proste, zameldować się w 5 punktach rozmieszczonych między ulicą Garbarską, za cmentarzem i lasem za Niezdowem.
Ruszaliśmy co 15 minut w 2-3 osobowych grupkach.
Zwycięzca biegu nie został wybrany, gdyż Łasicy która była pierwsza na ‚mecie’ zgubił się jeden chłopak. Moja grupa (ja i Alek (sic!)miała najlepszy czas, po dordze zgarnęliśmy 2 pozostałem grupy z Łasicy, co było niestety  nieuchronne na krótkie przerwy miedzy wyruszaniem zastępów.
Ryś i Niedźwiedz też dały sobie nieźle radę, także Wilk nie wypadł najgorzej.
Po biegu udaliśmy się na obiad do lasu.
Wieczorem ponownie ćwiczyliśmy nasze scenki na Harcenalia, dostaliśmy także pizze od mamy Huberta. Kolacja była bardoz udana. Po kolacji Rada Zastępowych.

Piątek – gra

Piątek rozpoczęliśmy Mszą święta. Po Mszy, apel drużyny, na którym obaj Kamilowie złożyli Przyrzeczenia, Hubert złożył Przysięgę Wierności Łasicy, a SZ Wilk z Lublina został uznany jako zastęp PuSZczy.

Po śniadaniu, otrzymaliśmy mapę i ruszyliśmy na grę. Zadanie pierwsze udać się do mędrca i  prosić o kolejne wskazówki. Mędrzec powiedział nam jak dotrzeć do kolejnego mędrca. U kolejnego mędrca otrzymaliśmy zaszyfrowaną wiadomość. Ta wiadomość sprawiła nam trochę kłopotu, ale daliśmy radę. następnie wykonaliśmy kolejne zadanie jakim było stworzenie „białego człowieka’ Po tym zadaniu pomaszerowaliśmy na targowicę do handlarza, od handlarza kupiliśmy kupiliśmy materiały niezbędne do wykonania jakiegoś rekwizytu związanego z greckimi mitami. Rekwizyty zrobiliśmy w salce w której nocowaliśmy. Przygotowaliśmy dwa rekwizyty, Egidę – tarczę Zeusa i włócznię Amazonek.

Na obiad wyruszyliśmy do znanego nam dobrze lasu za Szkolną. Na 16 wróciliśmy na parafię i wzięliśmy udział w Drodze Krzyżowej. Po Drodze Krzyżowej, spakowaliśmy się i przenieśliśmy się do Szkoły nr 2 w której maiły się odbyć Harcenalia…

zdjęcie PuSZczy Lubelskiej

zdjęcie Hufca Lubelskiego

Zimowisko PuSZczy Lubelskiej i Harcenalia Hufca Lubelskiego 2010

Tak to już w tym tygodniu!

W Opolu odbędzie zimowisko PuSZczy Lubelskiej i Harcenalia Hufca Lubelskiego. Na zimowisku rywalizować będą samodzielne zastępy z Opola, Kraśnika, Łęcznej Nałęczowa i Mełgwi, a na Harcenaliach w teatralne szranki staną zawiszackie zastępy z całego Hufca Lubelskiego( oprócz drużyn z Puław). Przyjadą zastępy z Lublina i Chełma.
Zimowisko startuje w środowy wieczór, a Harcenalia w piątkowy.
Będziemy mieszkać w salkach parafialnych i salach udostępnionych przez zespół szkół nr 2.